Czy odra jest groźna? Czy warto na nią szczepić?

Odra – jak bardzo jest groźna? Czyli rzeczywiste śmiertelne żniwo jakie zbierała odra w Polsce tuż przed wprowadzeniem szczepień.

Czy odra w Polsce to bardzo groźna choroba śmiertelna?

WP.pl donosi: „Na całym świecie w ubiegłym roku zachorowało na odrę około 250 tysięcy ludzi, połowa zmarła
http://wiadomosci.wp.pl/kat,59154,title,Amerykanie-boja-sie-epidemii-Apel-lekarzy-do-rodzicow,wid,17223233,wiadomosc.html?ticaid=114655

Natemat przebija: „Wielki powrót odry. Jest groźniejsza niż ebola. 146 tys. osób zmarło w zeszłym roku na odręhttp://natemat.pl/124035,wielki-powrot-odry-jest-grozniejsza-niz-ebola

To może sprawdźmy: Jak wielkie śmiertelne żniwo zbierała odra w Polsce przed wprowadzeniem szczepień?

Zaglądam do „Choroby zakaźne i ich zwalczanie na ziemiach polskich w XX wieku” pod red. J. Kostrzewskiego, a dokładnie do tabelki „Odra w Polsce w latach 1920-1974” (przypominam, że szczepienia na odrę wprowadzono w 1975 rokuhttp://i.imgur.com/SXQNAQH.jpg ) i sprawa umieralności na odrę tuż przed wprowadzeniem szczepień wygląda tak:

1974 rok – umieralność  0,1  na 100 tys osób… (1 zgon na 1 mln osób)  – 71 tys chorych i 27 osób nie żyje – czyli śmiertelność 1 na 2629 chorych.

http://i.imgur.com/xjOQcNf.jpg

w 1975 było to 0,2 na 100 000… (2 zgony n 1 mln osób) –  147 tys chorych i 61 zgonów – czyli śmiertelność 1 osoba na 2409 chorych.

http://i.imgur.com/sHtl8Vg.jpg

Inne źródło: odra w Polsce w latach 1960-2010
http://i.imgur.com/QXEsjgs.jpg

Umieralność jak i  śmiertelność z każdym rokiem maleje – wśród chorych w 1985-1989 wynosi już 1:7 tys, a na 100tys 0,003 czyli  0,3 na 10mln, czyli  3 zgony na 100mln osób… To już powoli robi się kosmiczna liczba, zwłaszcza, że w kolejnych latach zgonów już nie ma.

Aby nie było nieporozumień wyjaśnię stosowane definicje słów. Umieralność w demografii rozumiana jest jako współczynnik umieralności (ang. mortality rate) i oznacza liczba zgonów w stosunku do liczby mieszkańców. W epidemiologii umieralność definiuje się jako liczbę zgonów na k osób (najczęściej 100 tys.) wśród ogółu obserwowanej populacji.
Natomiast pisząc śmiertelność w epidemiologii definiuje się jako iloraz liczby zgonów spowodowanych daną chorobą i liczby chorych na tę chorobę. Czyli liczba zgonów do liczby wszystkich chorych, która staram się przedstawiać tak aby ta pierwsza była jedynką (1) Chociaż zdarza się, że w  polskiej nomenklaturze epidemiologicznej umieralność odnosi się do ogółu czynników powodujących śmierć, bądź danej grupy np. umieralność niemowląt. Kiedy mowa o zgonach z powodu danej, określonej przyczyny – wtedy używa się określenia śmiertelności.
Warto zaznaczyć, że jest również pewna różnica między słowami „ilość”, a „liczba. Liczba oznacza „stan liczebny” albo pojęcie, którego treścią jest wynik liczenia wyrażony zwykle cyframi. Liczba odnosi się więc do rzeczy „policzalnych”, przedmiotów (żywych i martwych), które można kolejno policzyć. Ilość jest natomiast miarą tego, co może być mierzone lub ważone, to jest odnosi się do rzeczy „niepoliczalnych”, np. gazów, cieczy, ciał sypkich, pojęć abstrakcyjnych itp. Powinno się więc pisać: liczba ludzi, liczba pomysłów, liczba krwinek płytkowych. oraz  Ilość mąki, ilość powietrza, ilość białka, ilość rozumu. Nie powinno się pisać natomiast: ilość ludzi, cyfra dwadzieścia trzy, liczby rzymskie lub arabskie.
Niestety sam mam z powyższymi zasadami problemy dlatego pisze to jako ostrzeżenie, że dość często zdarza mi się zapisać zamiennie i zamiast liczba piszę ilość, a zamiast umieralności śmiertelność i odwrotnie. Chociaż robię gorsze błędy to te pewnie najbardziej rażą. Ponieważ dużo piszę to nie zawsze błędy wychwycę dlatego z góry przepraszam i proszę o wybaczenie oraz wyrozumiałość.

W tym momencie należy zadać sobie pytanie czy śmiertelność na odrę, która w przeszłości (lata 20 i 30 XX wieku) była nawet typu 1:50 chorych skrajnie przy umieralności 2-3 osoby na 100tys zmniejszyła się do liczby 1:2tys chorych potem 1:3tys potem 1:6tys tylko dzięki szczepieniom?  Z pewnością nie, zwłaszcza, że szczepienia wprowadzony gdy śmiertelność była już rzędu 1 na 3tys chorych.
Po prostu z czasem udoskonalono metody leczenia i odra z roku na rok stawała się coraz mniej groźna.  Dlatego już w pierwszej połowie XX wieku infekcje wirusem odry kwalifikowano jako cytuje chorobę „do przechorowania przez wszystkich”.

W standardach tamtych lat nie była to choroba „wielce niebezpieczna”, obecnie jednak jest, chociaż pod względem bezwzględnych statystyk umieralności grypa nadal zbiera większe żniwo o czym za chwilę…

W latach 70 pisano: „Zgony z powodu odry przebiegającej bez powikłań są bardzo rzadkie, natomiast odra z powikłaniami daje jeszcze wysoki odsetek śmiertelności wśród najmłodszych dzieci. Niebezpieczeństwo powikłań zagraża przede wszystkim niemowlętom” http://i.imgur.com/dWsipLR.jpg http://i.imgur.com/DTZD8qZ.jpg

Bajki dawniej
W mediach, filmach, bajkach Odra była ukazywana prawie jak ospa, czyli jako łagodna choroba, nawet trochę śmiesznahttps://www.facebook.com/szczepienie/posts/1579963062215599?pnref=story
https://www.youtube.com/watch?v=mDb0ZS3vB9g – To tylko odraMeasles, Back In The Days Before The Marketing Of The Vaccine https://www.youtube.com/watch?v=ZaKgoObr2cc
Proszę powyższe porównać do tego w jakim tonie o odrze piszą media obecnie – śmiertelne żniwa, strach i panika to mało powiedziane

Mieszają liczby, względne, bezwzględne, Afryka, Europa sprzed 100 lat, dzisiaj, przed wprowadzeniem szczepień, po wprowadzeniu – wszystko jedno, wystarczy, że na koniec wyjdzie, że odra jest bardzo niebezpieczna. Link- rozdział 9.9
http://www.impfungen-und-masern.de/masern.html

Nawet w czasie największych epidemii jakie pojawiły się w Polsce w latach 70 gdy chorowało 200tys ludzi rocznie przy zapadalności blisko 600 na 100 tys osób to śmiertelność była w granicach 0,2-0,4 na 100 tys  czyli umieralność 2-4 osoby na milion.
Należy zadać sobie pytanie: Czy to była / jest strasznie wysoka śmiertelność?

Pamiętajmy, że mówimy o latach 60 i 70. Wtedy właśnie były największe epidemie odry (pod względem liczby chorych) w dziejach Polski. Wtedy też nie było medycyny na tak wysokim poziomie jak dzisiaj. Jeszcze na początku lat 60 przeprowadzano lobotomie. (Przypomnę, że lobotomie uznano za zbrodnię, a lekarzowi, który ją upowszechnił odebrano prawo do wykonywania zawodu. Wcześniej jednak wykonano 50tys zabiegów i przyznano nagrodę nobla profesorowi za odkrycie tej metody czyli wbijania szpikulca w mózg i kręcenia nim)

W latach 70 śmiertelność tylko z powodu zwykłej grypy była dość wysoka i wynosiła od około 29 zgonów na 10 000 zachorowań (0,29%) czyli  1 zgon na 344 chorych (rocznie dawało to liczbę blisko 6 tysięcy zgonów, w 1971 i 1975 roku!).
Przypomnę, że analogiczne dane na temat odry mówią o 1 zgonie na  2,6 tys zachorowań!

Umieralność w Polsce z powodu grypy oczywiście systematycznie się obniża. Największą odnotowano w 1971 roku i wyniosła 18- 14 zgonów na 100 000 mieszkańców, natomiast od 1991 do 2001 roku, mieściła się w przedziale od 1,04 do 0,067 zgonów na 100 000 mieszkańców.
http://www.nazdrowie.pl/artykul/grypa-w-polsce-sytuacja-epidemiologiczna-szczepienia

Przypomnę, że umieralność na odrę na 100tys to w latach 70 nie 18 osób na 100tys, a nawet 0,1 osoba czyli ponad rząd różnicy, niemal 20 razy mniej!

Ze statystyk jasno wynika, że grypa jest więc 10 – 20 razy bardziej śmiertelna niż odra !!!

Powtarzam: zwykła, popularna grypa była ponad 10 razy bardziej zabójcza i wraz z coraz wyższym poziomem medycyny i mniejszą umieralnością nadal góruje nad odrą.

Czy przy takim porównaniu umieralność na odrę nadal wydaje się wysoka?

Jest jeszcze jeden argument pod względem, którego grypa jest gorsza od odry.
Warto dobitnie zaznaczyć, że ewentualne problemy, powikłania po odrze można mieć w życiu tylko jeden raz. Natomiast przy szybko mutującej grypie zachorowania i idące za nimi ciężkie powikłania mogą wystąpić kilkukrotnie w ciągu życia. 

Obecnie śmiertelność przy grypie jest rzędu 1 na 100 tys – rocznie daje to nadal tysiące zgonów. W związku z powyższym nie trudno zgadnąć, że pewnie medycyna od lat 60 i 70 jakiś postęp zrobiła i podobnie zmniejszyła się umieralność na odrę.
Czyli jak widać z tabeli http://i.imgur.com/sHtl8Vg.jpg  z 1-3 przypadków na milion do 1-3 przypadków na 10 milionów.  (0,01 – 0,03 na 100tys)

Jeszcze raz podkreślam: Umieralność na odrę w latach 70 typu 0,1 na 100 tys to żadna umieralność przy grypie.
Obecnie umieralność przy grypie to 1:100tys czy przejmujemy się tym? Media rozpaczają nad tysiącami rocznie ofiar grypy? Czy ktokolwiek słyszał o tysiącach ofiar grypy?

Częstość i rodzaj powikłań odrowych w Polsce:

„Ogólny wskaźnik powikłań wyniósł 186,8 na 1000 dzieci chorych na odrę. Wskaźnik ciężkich powikłań, obliczony wspólnie dla zapalenia płuc, dławca rzekomego, zapalenia zatok, zapalenia ucha środkowego i powikłań neurologicznych wynosi  89,7 na 1000.”
https://szczepieniaodra.wordpress.com/czestosc-i-rodzaj-powiklan-odrowych/
Mimo ryzyka wystąpienia powyższych komplikacji rodzice w Polsce (jak i cześć środowiska medycznego) uważali szczepienie przeciwodrowe za zbędne – czytajHistoria szczepień przeciwodrowych w Polsce.

Dlaczego zatem na oficjalnych stronach (np. szczepienia.pzh.gov.pl) widzimy, że obecnie umieralność na odrę to nawet ponad 1:1 tys przypadków?
Czy odra zrobiła się groźniejsza?
Niestety. To również mała manipulacja.
PZH informuje polskich rodziców o umieralności na świecie w ogóle. Na odrę chorują ludzie najczęściej w biednych krajach, głównie Afryki, Indii, w których ludzie są słabi chociażby z powodu niedożywienia i braku jakiegokolwiek poziomu higieny. W tamtych krajach ludzie masowo umierają z powodu biegunki. Powtórzę: Główna przyczyna śmierci w takich krajach to nie ebola, nie AIDS, nie malaria, nie ospa, nie odra tylko właśnie biegunka! Źródła:
http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1596413,1,zycie-bez-wody-i-wc.read 
http://www.unicef.pl/Centrum-prasowe/Informacje-prasowe/UNICEF-Zanieczyszczona-woda-i-zle-warunki-sanitarne-kazdego-dnia-sa-przyczyna-smierci-dzieci

Dlatego jeśli w tych krajach z powodu odry umiera 1 osoba na 1 tys to odra rzeczywiście jest w miarę łagodną chorobą. Przynajmniej w porównaniu do biegunki (na którą to przypomnę w krajach cywilizowanych nie umiera nikt, no chyba, że jakiś skrajny przypadek co ukrywał się przed lekarzami itp)

W związku z tym światowe uśrednione dane CDC o umieralności na odrę mają się tak do umieralności na odrę w Polsce jak dane na temat szansy na trafienie piorunem. To statystyczne kłamstwo. Bzdura i manipulacja rozpowszechniania przez albo ludzi perfidnych z ukrytym celem albo tak głupich, że sami tego nie dostrzegają. Celem jest oczywiście straszenie rodziców, robienie nagonki… Wniosek czytających musi być taki: Szczepić się trzeba bo poumieramy na odrę!

Nawet prawidłowo odnoszące się do Polski statystyki śmiertelności i powikłań po odrze wprowadzają jednak w błąd.
Statystyki kłamią. Tak jak w Watykanie przypada 2 papieży na 1km2 tak samo podaje się, że szansa trafienia piorunem jest rzędu 1:10mln i myślimy, że dotyczy to każdego. Błąd.
Nie zostanie trafiony piorunem ten co podczas burzy siedzi w naprawdę bezpiecznym miejscu. Koniec kropka. (Chociaż są ludzie co tego nie pojmują, o tym za chwilę, tacy też robią takie obrazki http://i.imgur.com/xaYMUMi.jpg )

Podobnie z umieralnością. Wbrew pozorom nie dotyczy ona każdego. Czy zdrowy człowiek co zachorował na odrę przy odrobinie pecha może umrzeć na odrę?

Oczywiście tak, ale potrzebuje naprawdę ogromniastego pecha (powikłań w postaci nadkażenie czyli gdy kilka chorób atakuje na raz etc.). Prawda jest jednak taka, że umieralność nie tylko na odrę w dobitnej, znakomitej większości dotyczy starych, przewlekle chorych, skrajnie wycieńczonych, źle diagnozowanych, źle leczonych, wykańczanych nietrafionymi antybiotykami przypadków. Czyli nie zdrowych byków, a organizmów osłabionych, wycieńczonych etc.
To jest najważniejsze i takie dane powinny widnieć przy podawaniu „umieralności na odrę” zamiast suchych liczb także powody zgonów.

Powikłania z których wynika śmiertelność, nie wiadomo w jakim stopniu bezpośrednio wywołane były wirusem odry, czy raczej błędną diagnostyką, błędnym leczeniem, innymi błędnymi decyzjami podjętymi podczas infekcji odry. Związek czasowy to co innego niż przyczynowo-skutkowy .

Najbardziej znanym bo trwałym powikłaniem po odrze w latach 60 i 70 była częściowa utrata słuchu. Obecnie jest wysoce prawdopodobne, że częstotliwość tej komplikacji się znacznie zmniejszy gdyż stosujemy u dzieci mniej leków ontotoksycznych (np. genatamycyna) niż wcześniej.

Leki ototoksyczne – niejednorodna grupa leków, które podane ogólnie lub miejscowo wywierają niepożądane, toksyczne i uszkadzające działanie na narząd słuchu. Różnią się między sobą pod względem farmakologicznym i wskazań terapeutycznych. Ototoksyczne działanie leków może ujawnić się na każdym odcinku drogi słuchowej, jednak najbardziej podatny na ich toksyczne działanie jest ślimak.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Leki_ototoksyczne

Więcej o powikłań odry oraz linki na ten temat tutaj:https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1581909555354283?pnref=story

Pewnym problemem jest właśnie fakt łączenia spadku umieralności wyłącznie ze szczepieniami. Prawda jest jednak taka, że na zmniejszenie umieralności największy wpływ miały lepsze warunki życia – lepsze odżywianie, higienia (sensowna), większa świadomość zagrożeń oraz wyższy poziom medycyny. Oczywiście ja nie zaprzeczam, ze szczepienia odegrały rolę w dalszym spadku uumieralności gdyż zdecydowanie wpłynęły na zachorowalność. Jednak jeśli spojrzymy w szerszej perspektywie dalsze utrzymywanie dotychczasowego systemu „zwalczania odry” nie będzie miało dodatniego bilansu patrząc na wszystkie zyski i straty jakie były,  jakie możemy przewidzieć:https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1584549455090293

Dalsze utrzymywanie obecnego systemu kiedyś się skończy, nie można trwać w szczepieniach wyłącznie dzieci skoro odporność wśród starszych jest na niewystarczającym poziomie. W tym sensie to tylko kwestia czasu kiedy dojdą obowiązkowe dodatkowe szczepienia dla dorosłych.

http://i.imgur.com/eCcJGEe.jpg Na chwilę jeszcze wrócę do wielkich epidemii z lat 60 i 70. Wtedy nie było szczepień http://i.imgur.com/xjOQcNf.jpg w żadnym roku maksymalnie nie zachorowało więcej niż 200tys osób. W tamtych czasach przy tamtej świadomości, higienie, mediach i medycynie.
Obecnie gdy jest ledwie kilka przypadków odry gdzieś tam, zamyka się szkoły, media i ludzie panikują. Chodzą w maseczkach, nikt nie dotyka klamek, z domu wychodzi się tylko w sytuacji najwyższej konieczności. Obecnie największe epidemii od 20 lat to 2 tys zachorowań w jednym roku w 2013 roku w Wielkiej Brytanii. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Epidemia-zachorowan-na-odre-w-Wielkiej-Brytanii-Rodzice-szczepia-w-panice,wid,15486442,wiadomosc.html?ticaid=113d11

Podsumuję więc jeszcze raz powtarzając najważniejsze dane:

Odra zbierała 10-20 razy większe śmiertelne żniwo niż popularna grypa.

Obecnie śmiertelność na odrę w Polsce jest żadna bo nikt na odrę nie umiera. Ostatnie takie przypadki były w latach 80 śmiertelność na odrę była rzędu 1:7 tysięcy chorych, umieralność na 100tys to 0,003 czyli 3 osoby na 100mln, to są kosmiczne liczby.

Obecnie szansa na na zachorowanie na odrę jest żadna co potwierdzają statystyki PZH – to jak trafić 6 w totka, chorują praktycznie tylko Romowie w koczowiskach.

Nawet w przypadku epidemii dowiemy się o tym szybko, a zachorowalność jest znikoma. Definicja epidemii jest obecnie taka: występowanie zachorowań w większej liczbie niż w poprzednich latach. Czyli krzyknąć epidemia w dzisiejszych czasach jest niezwykle łatwo. Nie potrzeba do tego tysięcy chorych.

Śmiertelność na odrę wśród polskich chorych była wiele razy mniejsza niż obecnie podaje się dane, to samo z zapadalnością na SSPE…https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1581909555354283

W Polsce jak i w USA zdarzają się przypadki odry – w ostatnich latach w Polsce kilkaset przypadków, w USA tysiące, a jednak nikt nie umarł.

Natomiast po szczepieniach na odrę w USA wg. VAERS było blisko 6 tysięcy hospitalizacji i 400 zgonów. Dziesiątki tysięcy poważniejszych NOP’ów…  http://i.imgur.com/lo23Jtl.jpg
http://vaccineimpact.com/2015/zero-u-s-measles-deaths-in-10-years-but-over-100-measles-vaccine-deaths-reported/

Wg. konsultanta krajowego w dziedzinie epidemiologi Andrzeja Zielińskiego:„Niepożądane odczyny poszczepienne są zdarzeniem rzadkim – poważne i ciężkie trafiają się raz na 10 tys. szczepień” wg. http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/biuletyn.xsp?documentId=8412EF81667FF0F6C1257A10004BEA30

Natomiast jako ciekawostkę warto wspomnieć, że wg. amerykańskiej bazy VAERS po szczepieniu MMR jest najwięcej problemów neurologicznychhttp://i.imgur.com/EQV4Wnk.jpg  Uprzedzam jednak, że przy interpretacji wyników z bazy VAERS należy zachować ostrożność gdyż: 
„When evaluating data from VAERS, it is important to note that for any reported event, no cause-and-effect relationship has been established. Reports of all possible associations between vaccines and adverse events (possible side effects) are filed in VAERS. Therefore, VAERS collects data on any adverse event following vaccination, be it coincidental or truly caused by a vaccine. The report of an adverse event to VAERS is not documentation that a vaccine caused the event.”

Dane na temat ofiar szczepień w Polsce nie są znane. Ostatnio głośny był przypadek Krzysztofa: „Matka prosi o eutanazję: Mój syn to roślina. U mężczyzny stwierdzono podostre stwardniające zapalenie mózgu (SSPE). „Stan Krzysztofa jest skutkiem szczepienia na odrę.” http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20090530%2FREPORTAZ%2F917225514

Obecnie mimo medialnej paniki w medycznych publikacjach nadal traktuje się odrę raczej jako łagodną chorobę, złe rokowania dotyczą głównie grup ryzyka:
Zwykle choroba o łagodnym lub umiarkowanie ciężkim przebiegu. Po zachorowaniu pozostaje trwała odporność. Szczególnie ciężki przebieg i duże ryzyko powikłań u niedożywionych małych dzieci (zwłaszcza z niedoborem witaminy A) lub u pacjentów z niedoborem odporności. Zgony rzadko, głównie wskutek powikłań (szczególnie u osób niedożywionych i z niedoborami odporności komórkowej – wtrętowe zapalenie mózgu, olbrzymiokomórkowe zapalenie płuc).”
http://www.mp.pl/interna/chapter/B16.II.18.1.3.

Z czego wynikają tak wielkie różnice w ocenie ryzyka? W danych faktycznych na temat śmiertelności i powikłań odry?

Dlaczego rozsiewa się taki strach przed odrą, skoro:

Na odrę w Polsce nie umarł nikt od ćwierć wieku. Choć chorowały tysiące ludzi. 
http://i.imgur.com/QXEsjgs.jpg
– Nawet gdyby była epidemia odry to są to w obecnych czasach góra setki osób (medialna panika, duże środki ostrożności), a nie setki tysięcy w związku z czym patrząc na wskaźniki dla ciężkich powikłań i zgonów po odrze istnieje ogromna szansa, że nie będzie żadnej ofiary, zwłaszcza przy odpowiednim leczeniu, braku błędów lekarskich.

Natomiast:
– Wskutek dziesiątek tysięcy wypadków drogowych tylko w 2013 zginęło niemal 100 dzieci, a 3,5 tysiąca doznało obrażeń. Dodam, że pijani kierowcy są odpowiedzialni za marginalny odsetek, chociaż media stwarzają wrażenie jakby byli odpowiedzialni za większość wypadków http://i.imgur.com/VwZsu6u.png
– Wskutek błędów lekarzy giną dziesiątki tysięcy ludzihttp://www.wprost.pl/ar/77336/Plaga-bledow-medycznych/ Na raka podobna liczba, na choroby serca, które są na pierwszej pozycji jakieś 2 razy więcej osób.http://www.dobrametoda.com/ARTYKULY/lekarze_przyczyna_zgonow.htm
– Wskutek zakażeń szpitalnych umiera 10% chorych. http://i.imgur.com/VwZsu6u.png  + 2,2 tysiąca ludzi zarażonych w szpitalach HCV, które skraca życie i na które szczepionki nie ma
W Polsce jest jeden z najgorszych wskaźników w Europie pod względem przeżywalności operacji http://i.imgur.com/Ibb395I.jpg 17% operowanych umiera czyli w sali na 6 łóżek będzie 1 zgon. W innych krajach ten wskaźnik jest blisko 10 razy mniejszy!
– W szkołach dochodzi do ponad 70tys wypadków uczniów, z czego 300 ciężkich i 50 śmiertelnych http://i.imgur.com/VwZsu6u.png
– Warto też wspomnieć, że zapalenie płuc często źle leczone, źle zdiagnozowane jest przyczyną zgonów tysięcy dorosłych i dziesiątek dzieci.

Czy naprawdę w obliczu powyższego, rzekoma śmiertelność z powodu odry jest warta tak wielkiej atencji ze strony mediów i publicznej debaty?

Przecież są poważniejsze tematy, które w znaczący sposób mogą zmniejszyć liczbę ofiar. Przykład pierwszy z brzegu: ustawa wprowadzająca wymóg produkcji ubrań z wszywkami odblaskowymi + rozdawanie odblaskowych naklejek (w skali budżetu będą śmieszne pieniądze) sprawi, że uda się uratować wiele żyć i oszczędzi ludzkich dramatów (utraty zdrowia), a państwo Polskie oszczędzi ogromne sumy na leczeniu ludzi po wypadkach. To tylko pierwszy z brzegu pomysł, który realnie natychmiastowo wpłynie na poprawę bezpieczeństwa.

Temat odry i ewentualnego zgonu po odrze ma się nijak w tej debacie. Zwłaszcza, że wskutek powikłań po popularnej grypie w Polsce co roku są setki jeśli nie tysiące zgonów. W statystyce zbiorczej z 2012 roku jest to liczba prawie 20 tysięcy zgonów rocznie z powodu chorób górnych dróg oddechowych!!!
http://www.pzh.gov.pl/page/fileadmin/user_upload/statystyka/Raport_stanu_zdrowia_2012.pdf
Jak te liczby i te problemy się mają do medialnej paniki i tych ewentualnych zgonów z powodu odry?

Warto zauważyć, że około 10% osób nie uzyskuje czasowej odporności po szczepionce na odrę w związku z tym eradykacja odry poprzez szczepienia jest właściwie niemożliwa. Uzależniono ludzi od masowych szczepień ponieważ niemowlęta nie otrzymują już odporności biernej od matek, które odrę przechorowały lub były szczepione. Nikt nie brał tego pod uwagę gdy zaczynano masowo szczepić.https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1565858963626009
Więcej na temat odporności grupowej:
http://szczepienie.blogspot.com/p/odpornosc-grupowa-jak-naprawde-wyglada.html

Co w tej debacie mają nam do zaoferowania medyczne autorytety, media oraz absolutnie uczciwy przemysł farmaceutyczny troszczący się o nasze zdrowie i zdrowie naszych dzieci?

Szczepienie MMR! Przedstawiane jako cudownie skuteczne, bezpieczne oraz niezbędne… ale niestety obarczone ryzykiem utraty zdrowia (poważniejsze NOP), a nawet zgonem. Warto przeanalizować też długą listę źródeł na temat ryzyka chorób autoimmunologicznych, neurologicznych, dysfunkcji immunologicznych, SIDS, szkodliwości zanieczyszczeń i innych czynników ryzyka związanego ze szczepieniami zhttps://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1553343068210932&id=100006057616398&pnref=story
oraz zastanowić się nad następującymi równie prostymi pytaniami do lekarza:https://www.facebook.com/stowarzyszeniestopnop/photos/a.306097859417649.88682.206336526060450/874667189227377
Warto też zapoznać się z  http://szczepienie.blogspot.com/p/szczepienia-bcg-pneumo-rota-wzw-b-polio.html szczególnie z kategorią „Wiarygodność badań naukowych, lekarzy, działania koncernów”

Czy po przeanalizowaniu powyższych danych podjęcie ryzyka nieszczepienia w pewnej konkretnej sytuacji epidemiologicznej nie jest po prostu o wiele, wiele bardziej opłacalne?

To nie pytanie retoryczne, a problem wart analizy dla każdej szczepionki i każdej choroby osobno. Do czego zachęcam tutaj: http://szczepienie.blogspot.com/p/czy-warto-sie-szczepic-kiedy-warto.html

Prawdopodobnie nieco perspektywę zmieniłaby notka na temat:
Jak wiele powikłań kończących się trwałym ubytkiem na zdrowiu (jakim?) zdarzało się po odrze w Polsce? Szczególnie w czasach przed rozpoczęciem szczepień?
Trudno jednak znaleźć dobre źródła na ten temat.
Często straszy się powikłaniem w postaci SSPE (podostre stwardniające zapalenie mózgu) tym samym przemilcza się fakt, że SSPE to także powikłanie po szczepieniu na Odrę np. Matka prosi o zgodę na śmierć dla syna http://prawo.rp.pl/artykul/661703.html

Jeśli ktoś ma jakieś uwagi, znalazł błąd lub ma jakieś dane na poruszane tematy oraz temat powikłań to proszę dać znać w komentarzach. Dzięki.

Na koniec mała infografika o odrze
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1572868359591736

O przyszłości systemu szczepień na odrę:
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1584549455090293

O symulatorze odporności grupowej:
https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1585623361649569?pnref=story

Więcej notek dt. szczepień i nie tylko:
http://szczepienie.blogspot.com/p/szczepienia-bcg-pneumo-rota-wzw-b-polio.html

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s